Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Rynek

Firmy upadają stojąc

Biznes w zapaści – przedsiębiorcy o tym, z czym się dziś muszą mierzyć i ile jeszcze przetrwają

Coraz więcej osób niepokoi się czy ich firmy ocaleją, a one nie stracą pracy. Coraz więcej osób niepokoi się czy ich firmy ocaleją, a one nie stracą pracy. Mirosław Gryń / Polityka
Po pierwszym miesiącu życia z pandemią polska gospodarka jeszcze się trzyma. Wszystkich jednak dręczy pytanie: ile wytrzyma? Ile zniosą przedsiębiorcy i pracownicy? W jakiej kondycji zastaniemy kraj, kiedy wyjdziemy z domów? Na kolejnych stronach przedsiębiorcy opowiadają POLITYCE, z czym się dziś muszą mierzyć i ile jeszcze przetrwają.
Aleksandra Gosk, współwłaścicielka klubokawiarni w Sopocie.Krzysztof Mystkowski/KFP Aleksandra Gosk, współwłaścicielka klubokawiarni w Sopocie.

Marzec był okresem, kiedy gospodarka gwałtownie zwalniała. Blokowane granice, stający transport, kolejne coraz ostrzejsze rygory sanitarne odcinające Polaków od większości usług i dużej części handlu, administracyjne decyzje zakazujące działalności całych branż, zamknięcie szkół i przedszkoli, które pozbawiło firmy wielu pracowników zmuszonych do podjęcia opieki nad dziećmi, a wreszcie narodowa kwarantanna z ograniczonym prawem do opuszczania domów wprowadziły gospodarkę w stan chorobowy. Po usługach i transporcie, które odczuły to jako pierwsze, przyszła kolej na przemysł.

Polityka 16.2020 (3257) z dnia 14.04.2020; Rynek; s. 34
Oryginalny tytuł tekstu: "Firmy upadają stojąc"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >