Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Rynek

Aaa, pieniądze dam

Aaa, pieniądze dam. Kwitnie pożyczkowe podziemie

Cały sens działania branży polegał dotąd na obsłudze osób, które nie mogły liczyć na tańszy (co nie znaczy, że tani) kredyt w bankach. Cały sens działania branży polegał dotąd na obsłudze osób, które nie mogły liczyć na tańszy (co nie znaczy, że tani) kredyt w bankach. Alamy Stock Photo / BEW
Po wprowadzeniu rozmaitych ograniczeń i obostrzeń drogie pożyczki zniknęły z rynku. Ale do tańszych, tych bankowych, wielu Polaków nie ma dostępu. Teraz ryzykowne pożyczki zejdą do podziemia?
Największym problemem jest wciąż niewielka wiedza Polaków na temat tego, ile naprawdę kosztują pożyczki i jak nie wpaść w spiralę zadłużenia.welcomia YAYMicro/PantherMedia Największym problemem jest wciąż niewielka wiedza Polaków na temat tego, ile naprawdę kosztują pożyczki i jak nie wpaść w spiralę zadłużenia.

Kto pilnie potrzebuje pieniędzy i idzie dziś do legalnie działającej prywatnej firmy pożyczkowej, tego czekają dwie niespodzianki. Pierwsza jest miła, bo takie pożyczki stały się dużo tańsze, niż były jeszcze kilka miesięcy temu. Druga fatalna, bo szybko okazuje się, że także tutaj, klientom bez porządnej historii kredytowej, ciężko będzie pozyskać pieniądze. Większość odchodzi z kwitkiem. Do tej pory było odwrotnie. Branża pożyczkowa kojarzyła się z wysokimi opłatami, ale równocześnie z łatwym i szybkim dostępem do pieniędzy.

Polityka 38.2020 (3279) z dnia 15.09.2020; Rynek; s. 38
Oryginalny tytuł tekstu: "Aaa, pieniądze dam"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >