Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Rynek

Zdalni do wszystkiego

Praca hybrydowa, czyli jaka? Taki model teraz się umacnia

Nawet u młodych ludzi entuzjazm do home office maleje, gdy praca trwa zbyt długo. Nawet u młodych ludzi entuzjazm do home office maleje, gdy praca trwa zbyt długo. Getty Images
Pandemia trwa, więc ciągle nie widać dominującego modelu pracy. Jedni pracują zdalnie, wystarcza, że pokażą się w firmie przynajmniej raz w miesiącu. Umacnia się jednak model hybrydowy, z częstszą obecnością w pracy.
W czasie lockdownu w trybie home office pracowało, według GUS, już 14,2 proc. zatrudnionych, a to przecież ponad 2 mln osób!PantherMedia W czasie lockdownu w trybie home office pracowało, według GUS, już 14,2 proc. zatrudnionych, a to przecież ponad 2 mln osób!

Jego główni beneficjenci (lub ofiary) to oczywiście pracownicy umysłowi: prawnicy, bankowcy, informatycy, urzędnicy, nauczyciele, ludzie korpo. W sądach model hybrydowy trąci improwizacją i bałaganem. Składający pozew nie ma pojęcia o tym, w jakim trybie odbędzie się rozprawa. Dowie się dopiero, gdy sąd wyznaczy sędziego, to jego decyzja.

Artur na wyznaczenie terminu pierwszej rozprawy przeciwko niesolidnemu wspólnikowi czekał rok. W końcu dostał maila. Rozprawa odbędzie się online, może więc udać się na nią w kapciach, byle w marynarce. O wyznaczonej godzinie odpali komputer i połączy się z sądem, podobnie jak strona przeciwna. Przy laptopach w sądowym budynku siądą sędzia i protokolant. Efekty wymuszonej przez pandemię cyfrowej rewolucji na razie są skromne.

Początkowo Artur nie miał zamiaru korzystać z adwokata, z Zoomem i internetem jest obyty. Ostatecznie uznał jednak, że konieczność podzielenia uwagi między sprawy techniczne i procesowe utrudni mu przed sądem klarowny wywód. Przemyślał sprawę i wynajął profesjonalne wsparcie. Obaj z adwokatem usiedli przy laptopach w kancelarii.

Covidowa normalność w stołecznej kancelarii adwokackiej Tomasza Rzepki oznacza, że wszyscy pracownicy przychodzą już do biura codziennie. Chyba że ktoś ma niepokojące objawy. Wtedy lepiej, żeby został w domu, nawet jeśli jest zaszczepiony. Klienci, zwłaszcza pierwszorazowi, preferują kontakt bezpośredni, chcą poznać osobę, która ma ich reprezentować. Osoby po pięćdziesiątce, dla których kontakt z sądem przez internet jest czymś mocno stresującym, najczęściej korzystają z pełnomocnika. – Z domu nie pracujemy, nawet wtedy gdy tylko przygotowujemy się do rozprawy – tłumaczy adwokat Ksenia Rzepka. – Akta mieszczą się nieraz w wielu tomach, jak to wszystko zeskanować?

Polityka 38.2021 (3330) z dnia 14.09.2021; Rynek; s. 44
Oryginalny tytuł tekstu: "Zdalni do wszystkiego"
Reklama