Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Rynek

Ochłapy szczap

Drewna też nie ma. Najstarsi leśnicy nie pamiętają takiego niedoboru

Kupno drewna liściastego graniczy obecnie z cudem. Pozostaje iglaste. Mało kaloryczne, ale za to tańsze. Kupno drewna liściastego graniczy obecnie z cudem. Pozostaje iglaste. Mało kaloryczne, ale za to tańsze. Wojciech Stróżyk / Reporter
Stan wyjątkowy na rynku materiałów opałowych dosięgnął i drewna. Przystępne cenowo zapasy z państwowych lasów wyczyszczono. Prywatni handlarze windują ceny. Pozostał jeszcze chrust.
U progu sezonu grzewczego dobrem wyższego rzędu stała się nawet tzw. gałęziówka.Bartłomiej Barczyk/Agencja Wyborcza.pl U progu sezonu grzewczego dobrem wyższego rzędu stała się nawet tzw. gałęziówka.

Najstarsi leśnicy nie pamiętają takiego niedoboru. – Nawet sosny brakuje, a nigdy tak nie było. Sosnę się dostawało od ręki. I to duże ilości – ubolewa leśniczy spod Warszawy. Radzi wysłać esemesa z personaliami, wpisze na listę oczekujących. – Może pod koniec listopada coś się trafi. Ale nie obiecuję – zastrzega.

Leśniczy z okolic Tuszyna (woj. łódzkie): – Za dwa tygodnie w środę pan przyjedzie pod leśniczówkę. Ostatnio kolejka się ustawiała przed szóstą rano.

Polityka 43.2022 (3386) z dnia 18.10.2022; Rynek; s. 42
Oryginalny tytuł tekstu: "Ochłapy szczap"
Reklama