Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Rynek

Napompowani

Pompy ciepła: hit sprzedaży w Polsce. Ale czy to się opłaca?

Powszechnie instaluje się w Polsce pompy powietrzne, bo są tańsze. Sprzedawcy i instalatorzy podają, że pompa gruntowa może być nawet dwukrotnie droższa. Powszechnie instaluje się w Polsce pompy powietrzne, bo są tańsze. Sprzedawcy i instalatorzy podają, że pompa gruntowa może być nawet dwukrotnie droższa. NAPA / Shutterstock
Pompy ciepła to rewolucja w ogrzewaniu domów. I przebój sezonu. Do Polski boom dotarł z opóźnieniem. A nawet nie w porę, bo władza właśnie przyzwoliła, aby palić byle czym.
Plusem instalacji gruntowej jest to, że podziemne źródło ma stałą temperaturę, więc łatwiej skalkulować koszty uzysku ciepłej wody. Idealnym rozwiązaniem jest wspieranie pomp fotowoltaiką.Costazzurra/Shutterstock Plusem instalacji gruntowej jest to, że podziemne źródło ma stałą temperaturę, więc łatwiej skalkulować koszty uzysku ciepłej wody. Idealnym rozwiązaniem jest wspieranie pomp fotowoltaiką.

Pompy ciepła były sprzedażowym hitem 2022 r. Dawid Zieliński, prezes firmy Columbus Energy: – Z szacunków branży wynika, że w Polsce zainstalowano ok. 120–160 tys. urządzeń. Mówi się, że licząc rok do roku, sprzedaż skoczyła dwukrotnie.

Najwięcej pracy sprzedawcy i instalatorzy mieli latem. Ceny węgla i gazu wystrzeliły w kosmos. Na domiar złego rosła niepewność, czy surowce w ogóle uda się do Polski dostarczyć w niezbędnej ilości, więc ludzie zaczęli na poważnie rozglądać się za alternatywnym źródłem ogrzewania. Bo pompa ciepła do działania potrzebuje wyłącznie prądu – ale nie w trybie ciągłym. No i zostawia po sobie niewielki ślad węglowy, równy ekologicznemu kosztowi produkcji prądu potrzebnego do jej zasilania.

Genialna prostota tego urządzenia polega na przetwarzaniu energii pozyskiwanej najczęściej spod ziemi albo z powietrza.

Pompa ciepła spełnia swoje zadanie dzięki temu, że pobiera energię z naturalnego otoczenia. Jest to każda temperatura powyżej 0 st. C z powietrza albo, co wydajniejsze, z wnętrza ziemi, w której temperatura zależy od głębokości i rodzaju gruntu. Pobierane ciepło jest dodatkowo podgrzewane przez krążący w urządzeniu tzw. czynnik roboczy. Wrze on już w niskiej temperaturze, następnie w stanie gazowym jest kierowany do skraplacza, gdzie już w stanie ciekłym zasila instalację. Gdy temperatura powietrza spada poniżej zera, pracę pompy wspomaga elektryczna grzałka. Powszechnie instaluje się w Polsce pompy powietrzne, bo są tańsze. Sprzedawcy i instalatorzy podają, że pompa gruntowa może być nawet dwukrotnie droższa niż powietrzna z powodu konieczności wykonania sięgającego mniej więcej stu metrów odwiertu oraz dodatkowych elementów instalacji.

Plusem „gruntówki” jest to, że jej podziemne źródło ma stałą temperaturę, w związku z tym łatwiej skalkulować koszty produkcji ciepłej wody.

Polityka 5.2023 (3399) z dnia 24.01.2023; Rynek; s. 43
Oryginalny tytuł tekstu: "Napompowani"
Reklama