Podatek od nieufności
Brak zaufania w biznesie ogranicza zyski i hamuje inwestycje
Ten podatek formalnie nie istnieje, ale w rzeczywistości kosztuje polską gospodarkę prawie bilion złotych rocznie. Nasze firmy z powodu obaw przed nieuczciwymi kontrahentami rezygnują z transakcji, które mogłyby im przynieść konkretne zyski. Raport „Kapitał społeczny i zaufanie w polskim biznesie 2025” (opracowany przez naukowców z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, pod kierunkiem prof. Jana Fazlagicia, przy udziale ekspertów Rzetelnej Firmy) przedstawia pesymistyczny obraz: aż 85 proc. uczestników badania przyznaje, że należy stale uważać, by nie zostać oszukanym.
Zjawisko braku zaufania ma konkretny wymiar ekonomiczny. Mniejsza skłonność do współpracy między firmami oznacza mniejszą liczbę zawieranych umów. To z kolei ogranicza zyski i hamuje inwestycje. To dlatego autorzy raportu mówią o ukrytym „podatku od nieufności”, który obciąża zarówno sektor prywatny, jak i publiczny. W pierwszej edycji raportu z 2015 r. eksperci szacowali, że brak zaufania w polskim biznesie kosztuje gospodarkę ok. 281 mld zł rocznie (wówczas było to 13 proc. PKB). Obecnie ta kwota odpowiadałaby – po uwzględnieniu inflacji – 514 mld zł, jednak najnowsze wyliczenia pokazują, że faktyczne straty wynoszą już 974 mld zł (to aż 27 proc. polskiego PKB). Oznacza to, że realna wartość „podatku od nieufności” zwiększyła się w ciągu ostatniej dekady prawie dwukrotnie. – Niemal połowa firm przyznaje, że rezygnuje z transakcji właśnie z powodu niepewności co do rzetelności kontrahenta. Efekt to nie tylko zamrożone umowy, lecz także spowolnione tempo wzrostu całej gospodarki – podkreśla Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów.
Aż 67 proc. uczestników badania z 2025 r. przyznaje, że trzeba nieustannie gromadzić dowody swojej uczciwości.