Pani od SAFE
Pani od SAFE. Kim jest Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, która walczy o miliardy dla Polski
Do polityki weszła przez dziennikarstwo. Karierę rozpoczęła w poznańskim radiu RMI FM jeszcze na studiach. Szybko przeniosła się do telewizji – poznańskiego oddziału TV Biznes, a potem do Polsatu i TVP. Była reporterką m.in. „Panoramy” w TVP 2 i prowadziła programy polityczne w TVP Info. W 2011 r., pracując w telewizji publicznej, poznała się z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, który w listopadzie tego roku wszedł do rządu Donalda Tuska jako minister pracy.
Zapoznał ich wspólny znajomy Janusz Sejmej, pochodzący też z Krakowa długoletni „kadrowy” PSL w TVP w czasach, gdy telewizja publiczna dzielona była między „czerwono-zielone” wpływy polityczne postkomunistycznej lewicy i ludowców. Spod ręki Sejmeja wyszła też polityczna kariera Jakuba Stefaniaka, byłego prezentera „Teleexpressu” i korespondenta zagranicznego TVP Info, a obecnie sekretarza stanu w KPRM.
Kilka lat później Sobkowiak-Czarnecka przeniosła się do Brukseli, gdzie była korespondentką TVP. To był czas, gdy szefem Rady Europejskiej został Tusk i wszystkie kamery zwrócone były na niego. – W roli korespondentki radziła sobie bardzo dobrze – wspomina w rozmowie z „Polityką” jeden z jej kolegów po fachu. To była praca polegająca na codziennych relacjach z działań Komisji Europejskiej i Parlamentu, robieniu „setek” z europosłami. Inna długoletnia korespondentka wypomina jej jednak „bieganie za Tuskiem” po brukselskich parkach, co miało wspierać świeży, sportowy i „młodzieżowy” wizerunek polityka.
Tak czy inaczej, było to dziennikarstwo polityczne, dlatego po przejęciu władzy przez PiS Sobkowiak-Czarnecka nie czekała na decyzje z góry i odeszła sama. Została jednak w Brukseli, gdzie otrzymała pracę w Komisji Europejskiej jako specjalistka ds.