Czerwone kartki
Czerwone kartki. Krótka historia ustawy o lobbingu. To prawo od początku nie działa i jest totalną fikcją
Ustawy głosuje się w Sejmie, ale nie zawsze tam się je pisze. Czasem powstają w luksusowych hotelach w Monako albo na Ibizie. Albo ktoś przynosi je do kogoś w teczce. A jak sprawa zaczyna śmierdzieć, to robi się duży przelew na fundację ministra sprawiedliwości i działa się dalej. Sprawa Zondacrypto obnażyła takie mechanizmy. I pokazała, że korupcja i lobbing w Polsce potrafią być dwiema stronami jednego medalu.
Wszystko wskazuje również na to, że uchwalona w 2005 r. (weszła w życie rok później) Ustawa o działalności lobbingowej jest zwykłą wydmuszką. Według wspomnianej ustawy zawodowy lobbysta powinien widnieć w rejestrze i nosić w Sejmie czerwoną plakietkę. Tyle że taka plakietka, zamiast otwierać drzwi do gabinetów, działa jak pocałunek śmierci.
Tak zwani eksperci
Spotkać w Sejmie zawodowego lobbystę to jak wygrać los na loterii. W ubiegłym roku na ogólną liczbę 595 „podmiotów” wykonujących tę działalność zawodowo i wpisanych do rejestru MSWiA tylko 17 zdecydowało się zadeklarować taką aktywność przy Wiejskiej (to 10 osób prywatnych i 7 kancelarii prawnych). Większość znajdowała się już w sejmowej ewidencji z lat ubiegłych i tylko troje zgłosiło taką chęć po raz pierwszy (i również troje, poza wpisaniem się na listę, niczego więcej nie zrobiło, bo nawet nie odebrali okresowej karty wstępu). Już to pokazuje, że prawdziwy lobbing odbywa się poza procedurami.
12 posiedzeń komisji poselskich – tyle w trakcie całego ubiegłego roku odwiedzili zarejestrowani w Sejmie zawodowi lobbyści. Interesowały ich prace nad ustawami o Służbie Więziennej, rynku pracy, ochronie zwierząt, ale zabierali głos tylko podczas sześciu spotkań, a zaledwie dwójka skorzystała z możliwości złożenia propozycji rozwiązań i opinii prawnych. To i tak coś, bo były lata, kiedy zawodowi lobbyści nie przedstawili posłom żadnych ekspertyz, a ich wystąpienia nie dotyczyły nawet tematu obrad, czyli konkretnego projektu ustawy, lecz kwestii technicznych.