Ośrodek dla dzieci w Lesznie: inny świat

Ballada o szczęściu w nieszczęściu
Uczniowie ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Lesznie pod Warszawą nie lubią weekendów, bo wtedy muszą wracać do domów. Żeby uwierzyć, trzeba to zobaczyć na własne oczy i usłyszeć na własne uszy.
Uczeń VI klasy podczas opieki nad zwierzętami domowymi w „mini zoo”
Anna Musiałówna/Polityka

Uczeń VI klasy podczas opieki nad zwierzętami domowymi w „mini zoo”

Są tu dzieci i młodzież w wieku od 7 do 24 lat z niepełnosprawnością intelektualną lekką, umiarkowaną i znaczną. Są też dzieci autystyczne, niedosłyszące, niedowidzące i z niepełnosprawnościami ruchowymi. Nie jest to jednak tzw. trudna młodzież w potocznym rozumieniu, czyli nastolatki, które sprawiają kłopoty wychowawcze; tacy, gdy przekroczą pewną granicę, mogą trafić do ośrodków poprawczych, gdzie się resocjalizuje i karze.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną