O Eryku, co zabił księdza

Nocny pociąg
Eryk przyznał się, że zabił Krzyśka. Krzysiek okazał się księdzem.
O śmierci ks. Krzysztofa nawet gazety nie umiały pisać.
Stephan John/PantherMedia

O śmierci ks. Krzysztofa nawet gazety nie umiały pisać.

W czwartek 24 marca 2011 r. ks. Krzysztof, wikary z gdańskiej parafii rzymskokatolickiej pod wezwaniem św. Krzysztofa, taki zawsze sumienny, nie pojawił się na wieczornej mszy. Leżał u siebie w mieszkaniu – przygnieciony regałem, w ustach kula z papieru toaletowego. Ks. Zdzisław go znalazł, nie mógł zrozumieć, wychodził z mieszkania, wchodził jeszcze raz, ale było to samo.

Krzysztof

Każdą z 39 stron księgi swojego życia ks.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną