Rozmowa z Olgą Grygier-Siddons, prezes PwC

Bo chcę
O tym, jak dużo pracować, mieć z tego satysfakcję, być matką i szczęśliwym człowiekiem - mówi Olga Grygier-Siddons.
„Wyjechałam do Manchesteru zaraz po maturze – na tyle wcześnie, że nie zdążyłam nasiąknąć tym, co kobiecie wypadało, a co nie było dobrze widziane”.
Tadeusz Późniak/Polityka

„Wyjechałam do Manchesteru zaraz po maturze – na tyle wcześnie, że nie zdążyłam nasiąknąć tym, co kobiecie wypadało, a co nie było dobrze widziane”.

Joanna Cieśla: – Czy jest coś takiego jak kobiecy i męski styl zarządzania?
Olga Grygier-Siddons: – Widzę raczej różnice osobowościowe w sposobach zarządzania. I spore odmienności między rynkami w różnych krajach. W Polsce przyjęty jest dość dyrektywny styl przywództwa. Pracownicy widzą szefa jako osobę wszechwiedzącą, która ustala kierunek firmy, ale też wpływa na sprawy techniczne. Dystans między nim a pracownikami jest spory.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną