Reszel: promocja przy pomocy czarownicy

List na czarownice
Słynna czarownica to skarb promocyjny dla miasta. Zwłaszcza jeśli przed wiekami spektakularnie spłonęła na stosie.
Spektakl na zamku w Reszlu ściągnął wielu turystów i mieszkańców.
Stanisław Ciok/Polityka

Spektakl na zamku w Reszlu ściągnął wielu turystów i mieszkańców.

Odtworzenie procesu i egzekucji Barbary Zdunk, spalonej 200 lat temu na stosie w warmińskim Reszlu, wywołało medialną burzę. Głównie za sprawą pełnomocnik rządu ds. równego traktowania Elżbiety ­Radziszewskiej, która poczuła się „zaniepokojona przesłaniem, jakie niesie ze sobą tego typu inscenizacja”. W liście do Marka Janiszewskiego, burmistrza Reszla, minister Radziszewska przypominała, że „palenie czarownic w średniowieczu także związane było z uprzedzeniami wobec kobiet”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną