Plebiscyt architektoniczny - rozwiązanie

Arcydzieła i arcymaszkary
Wiemy już, który budynek postawiony w III RP nasi czytelnicy uważają za najładniejszy, a który za najbardziej szpetny. Ponad 5 tys. głosów oddanych w plebiscycie pozwala nam wierzyć, że jest to reprezentatywna opinia wrażliwej na estetykę przestrzeni części społeczeństwa.
Topowe arcydzieło - Dom Aatrialny k. Opola
KWK PROMES

Topowe arcydzieło - Dom Aatrialny k. Opola

Lider wśród arcymaszkar - Hotel Gołębiewski, Karpacz
Radek Jaworski/Forum

Lider wśród arcymaszkar - Hotel Gołębiewski, Karpacz

***

Uwaga - ogromne zainteresowanie naszą akcją zachęciło jej pomysłodawcę, Piotra Sarzyńskiego, do prowadzenia na stronie POLITYKA.PL bloga, w którym zajmie się sprawami piękna i brzydoty polskiej przestrzeni publicznej. Blog, podobnie jak książka, która zapoczątkowała akcję, zatytułowany jest "Wrzask w Przestrzeni". Każdego, komu estetyka miejsc, w których żyje, nie jest obca, zapraszamy do lektury bloga http://wrzask.blog.polityka.pl >>

***

By odpowiednio dawkować napięcie, zacznijmy od kilku liczb. Głosowało dokładnie 5010 osób. Jak zwykle w takich zabawach wiele razy ujawniał się lokalny patriotyzm, co – przynajmniej w kategorii arcydzieł – oznaczało, że głosowano zazwyczaj na obiekty z własnego miasta. Nie było tej prawidłowości w wyborze arcymaszkar – z jednym wyjątkiem. Mieszkańcy Stalowej Woli dość solidarnie wskazywali na rzeźbę Patrioty. Oj, musi ich irytować taki prezent od władz miasta.

Co ciekawe, zaskakującą frekwencją wykazali się rodacy mieszkający za granicą. Może dlatego, że dopiero z dystansu potrafią oddzielić ojczyste architektoniczne ziarno od plew. Aż 15 proc. wszystkich głosów nadeszło z 39 krajów, w tym z tak dla nas egzotycznych jak St Kitts&Nevis, Singapur, Tajwan czy Nowa Zelandia. Najliczniej głosowano w USA (7,6 proc. wszystkich głosów) i w Niemczech (2,3 proc.).

Prezentację wyników zacznijmy od obiektów najpiękniejszych. Miejsce pierwsze zajął Dom Aatrialny z pracowni architektonicznej KWK Promes w Katowicach. Wprawdzie jestem wielkim miłośnikiem zarówno tego, jak i innych projektów Roberta Koniecznego, który do budownictwa jednorodzinnego wprowadził absolutnie nową jakość, to jednak – wyznam – mnie ten wynik zaskoczył. Oto bowiem czytelnicy zagłosowali na realizację odwołującą się do nielubianego w Polsce modernizmu, dość kameralną, ascetyczną, nadto znaną praktycznie wyłącznie z fotografii. A jednak potrafili docenić oryginalny i przewrotny pomysł atrium i wysmakowaną estetykę. Potrafili dostrzec w tym budynku wyzwanie rzucone przeciętnym gustom rodaków z ich skłonnością do stabilności i ciężkości, do wszelakich ozdób, do zasłaniania się.

Miejsca drugie i trzecie dziwią mnie już nieco mniej. Stary Browar to naprawdę wzorcowa rewitalizacja i rozbudowa starej przemysłowej architektury z przeznaczeniem jej na nowe funkcje. A przy tym rzadki przykład tego, że nawet z komercyjnego centrum handlowego można uczynić perełkę estetyki. Nawiasem mówiąc, to także dowód na siłę dawnego budownictwa, które trudno zepsuć jakimikolwiek unowocześnieniami (proszę pokazać mi choć jeden przykład ewidentnie chybionej rewitalizacji). Warto przypomnieć, że Stary Browar zwyciężył także kilka lat temu w konkursie portalu Bryła.pl na najlepszą realizację 2007 r. Widać jego dobra sława tylko się utrwala.

Miejsce trzecie – siedziba BRW Banku w Bydgoszczy. Rzutem na taśmę wyprzedziła gmach Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. To architektura prosta i elegancka, a przede wszystkim mająca jedną ważną cechę – świetnie nawiązuje do tradycji miejsca. Podobnie jak w przypadku Starego Browaru, głosujący docenili budynki, w których przejawia się szacunek wobec historii i zachowanych urbanistycznych układów.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną