Katastrofa w Szczekocinach

Jak to przeżyć?
Ci, o których myślimy „szczęściarze - wyszli z pociągów na własnych nogach”, mogą potrzebować równie troskliwej pomocy jak ciężko ranni.

16 zabitych, 50 rannych - te dramatyczne liczby to tylko pierwszy rachunek ofiar sobotniego zderzenia pociągów. Kilkadziesiąt osób będzie potrzebować profesjonalnego i długotrwałego wsparcia psychologów i psychiatrów. 10-20 proc. uczestników wypadków i katastrof zmaga się z zespołem stresu pourazowego – zaburzeniem emocji i zachowania pojawiającym się po ciężkich przeżyciach.

Narażeni są szczególnie ci, których relacje dziś obficie cytują agencje: „ciała były na wyciągnięcie ręki”, „miałem dużo szczęścia, bo obok mnie leżały cztery osoby, które nie przeżyły”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną