Fenomen tulipana

Kwiatów paw
W Polsce Ludowej na wiosnę niepodzielnie królował goździk. W III RP zdetronizował go tulipan, który trafił do naszych wazonów i ogrodów w setkach odmian.
Jan Paweł II.Odmiana pochodzi z gospodarstwa Grażyny i Bogdana Królików w Chrzypsku Wielkim. Po raz pierwszy zaprezentowano ją w kwietniu 2011 r.
Adam Jastrzębowski/Newspix.pl

Jan Paweł II.Odmiana pochodzi z gospodarstwa Grażyny i Bogdana Królików w Chrzypsku Wielkim. Po raz pierwszy zaprezentowano ją w kwietniu 2011 r.

Maria Kaczyńska. Odmiana wyhodowana w Holandii przez Jana Ligtharta. Imię Pierwszej Damy nadano we wrześniu 2008 r.
Wojciech Surdziel/Agencja Gazeta

Maria Kaczyńska. Odmiana wyhodowana w Holandii przez Jana Ligtharta. Imię Pierwszej Damy nadano we wrześniu 2008 r.

Lech Wałęsa. Tę odmianę wyhodował Robert Stoop, Holender mieszkający na Żuławach. Kwiaty noszą imię byłego prezydenta od lutego 2011 r.
Bogdan Borowiak/PAP

Lech Wałęsa. Tę odmianę wyhodował Robert Stoop, Holender mieszkający na Żuławach. Kwiaty noszą imię byłego prezydenta od lutego 2011 r.

Tej wiosny w marcu uroczyście wręczono Annie Komorowskiej w Holandii cebulki tulipanów świeżo nazwanych jej imieniem. Swój tulipan ma również Maria Kaczyńska – kremowy i delikatny, tylko o włos rozmija się kwitnieniem z Lechem Kaczyńskim. Lech Wałęsa jest krzepki, z dużym ciężkim kielichem i biało-czerwonymi kolorami płatków. Jan Paweł II o białym smukłym kielichu ma złociste dno. Tulipany mają również Mikołaj Kopernik, Fryderyk Chopin i Irena Sendlerowa.

W Polsce Ludowej w marcu niepodzielnie królował goździk, zwłaszcza czerwony, uprawiany w szklarniach badylarzy, prywatnych ogrodników, tysiącami wędrujący do zakładów pracy, by w towarzystwie rajstop trafić w ręce kobiet w Dniu Kobiet. W nowym ustroju wypadł z tej roli jako kwiat niemodny, mocno już skomunistyczniały.

Na jego miejsce wszedł tulipan. I słusznie. Róża ze swym kolistym rozwichrzeniem płatków, jak włosy w lokach, i słodką wonią byłaby zdecydowanie zbyt kobieca, tulipan natomiast ma krój męskiej sylwetki, wąskiej w talii i rozszerzającej się ku górze. Toteż ta męska kwietność traktowana niskimi temperaturami, żeby zakwitła, kiedy trzeba, jest stosowniejsza w Dniu Kobiet, Dniu Babci i na walentynki.

Wielkopański rodowód

Tulipana odkrył dla Europy markiz Augierius Ghislain de Busbecq, poseł Ferdynanda I na dworze Sulejmana Wspaniałego. Podróżując po Turcji zobaczył kwiat zdobiący turban jednego z miejscowych i zapytał: co to? Zagadnięty sądząc, że markiz ma na myśli jego nakrycie głowy, odpowiedział: tulpana, czyli turban. Nazwa poszła w świat i choć lekko modyfikowana zachowała swój rdzeń we wszystkich językach. Markiz wysłał worek cebulek przyjacielowi, profesorowi botaniki Charlesowi de L’Ecluse z Holandii, który wyhodował wersję zimnolubną, pokrzyżował dotychczas posiadane odmiany i zapoczątkował tulipanomanię. Pewnego dnia kwiaty zniknęły z jego ogrodu, ale za to wkrótce pojawiły się we wszystkich szanujących się ogrodach niderlandzkich. Z czasem także i w światowych.

W XVII w. przetrwały intronizacje i detronizacje królów, lordów protektorów, epidemię dżumy, wielki pożar Londynu. Ogrodnik Thomas Hanmer wyhodował słynną Agatę Hanmer w kolorze purpury z szarością, szkarłatem, bielą i przesłał ją Johnowi Lambertowi, generałowi Cromwella, który równie jak ofiarodawca zamroczony był miłością do tulipanów. Znawcy twierdzą, że najpiękniejsze tulipany angielskie (holenderskie im nie dorównywały) powstały w XIX w. Tom Stower, kolejarz, który uprawiał je wzdłuż nasypów kolejowych, bo nie miał ogrodu, wyhodował tulipan złoto-szkarłatny Sam Barlow.

Barlow, przemysłowiec, właściciel ogromnej kolekcji tulipanów, zapragnął biało-czarnego tulipana, wyhodowanego przez biednego tkacza jedwabiu Dawida Jacksona, lecz żeby być jedynym posiadaczem odmiany, nabył wszystkie jego cebulki, płacąc za nie tyle złota, ile ważyły. Mało który kwiat ciągnie za sobą tyle opowieści, anegdot i mitów.

Tulipany przeniknęły też do Stanów na początku XIX w. z falą uciekinierów religijnych z Holandii. Szły ślad w ślad za nimi. Podbijały kolejne kontynenty i kraje: kwiaty stulecia, a ściślej 150-lecia. Tyle trwała tulipanowa mania, której nie ma się co dziwić, bo to najbardziej seksowny, kapryśny, urzekający, różnorodny i intrygujący kwiat, jaki kiedykolwiek rósł na ziemi, twierdziła Anna Pavord, angielska dziennikarka, pisząca o ogrodach, autorka książki o tulipanach.

Nim przywędrował do Europy, miał za sobą, kilkusetletnią karierę orientalną w ogrodach władców Armenii, Persji, Turcji. Był strzeżony, niedostępny. Od kultu, jakim go otaczano, przewróciło mu się w głowie. Bukiet kwiatów na obrazie Ambrosiusa Bosschaerta w Muzeum w Hadze budził niepokój Zbigniewa Herberta. Jest w nim kilka tulipanów – złowróżbnych kwiatów, przywleczonych ze Wschodu, którym na nowym terenie, pisał Herbert, dorobiono duszę, twierdząc, że wyrażają one elegancję i wytworną zadumę. I nawet ich kalectwo – brak zapachu, poczytywano za cnotę powściągliwości. A to tylko paw kwiatów, żądający bezwzględnego uwielbienia.

Ma tulipan pewną cechę unikalną i niezwykłą, która przyczyniła się do jego kariery. Potrafi zmieniać kolor, jakby na życzenie. Płatki czerwonego następnej wiosny mogły występować w czerwonych smugach, pierzaście się skręcając, a płatki białego podchodziły nagle od podstawy czerwienią.

 

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną