Filozofia nędzy III RP

Najzdolniejsi moi koledzy ze studiów zostali filozofami. Na Uniwersytecie Warszawskim było jasne, że najzdolniejszy w naszej grupie był Andrzej Zabłudowski (1938–2008). Potrafił wejść w trakcie seminarium, spóźniony więcej niż o kwadrans akademicki, i powiedzieć zdumionej asystentce: „Możemy zaczynać”. Wyrzucony z pracy i z Polski w 1968 r. (miał kruczoczarne włosy, kiedy nastały czasy blondynów), został znanym filozofem w USA.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj