Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Ostatnie pomieszczenie

Rzeczy do/od rzeczy

Ghost urn - nietypowe miejsce ostatniego spoczynku. Ghost urn - nietypowe miejsce ostatniego spoczynku. Anna Marinenko / materiały prasowe

Nawet jeśli nie wierzycie w życie pozagrobowe, jest sposób, aby nawiedzać bliskich po śmierci. Mało upiorny, raczej zabawny. Wystarczy poprosić ich, aby zapakowali nasze spopielone resztki do Ghost Urn, zaprojektowanej przez Annę Marinenko. Nasza obecność będzie dzięki niej nienarzucająca się, ale stała. Ostatnie pomieszczenie, w jakim będziemy przebywać, wygląda jak półprzezroczysty duszek z filmów animowanych, lecz w środku ma szczelny pojemnik próżniowy. Nie polecamy go więc cierpiącym na klaustrofobię, choć z drugiej strony – daje gwarancję, że nie złożymy rodzinie niezapowiedzianej wizyty, wysypując się na dywan, gdy urnę przewróci złośliwy kot.

Polityka 23.2012 (2861) z dnia 06.06.2012; Fusy plusy i minusy; s. 119
Oryginalny tytuł tekstu: "Ostatnie pomieszczenie"
Reklama