Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Uefiści

Nowa mowa

Można ich było dostrzec od paru tygodni na ulicach miast gospodarzy i w okolicach przyszłych stref kibica. Są wysłannikami ponadpaństwowej organizacji UEFA, która zarządza rozgrywkami piłkarskimi w Europie, odpowiadają przed prezesem Michelem Platinim i mają siedzibę w Nyonie (Szwajcaria). W Polsce coraz częściej porównuje się ich z Watykanem. Biorąc pod uwagę, że futbol ma cechy religii, a UEFA świetnie negocjuje zwolnienia podatkowe – niebezpodstawnie.

Z uefistów (trzeba ich było jakoś nazwać – „przedstawiciele UEFA” to fraza niewygodna), jako tych, którzy przejęli na czas Euro część władzy nad Polską, trochę się śmiejemy, a trochę na nich narzekamy. Śmiejemy – bo stworzyli nowe prawo wymiany informacji w Internecie, uznając, że linkowanie do ich strony wymaga pisemnej zgody UEFA. Narzekamy – bo w tym samym regulaminie zaprezentowali nową, zmodyfikowaną wersję polszczyzny, pozostawiającą nam tylko jeden znak diakrytyczny – kreskę nad „o”. A w rysie historycznym na temat Lwowa uznali, że miasto było przez lata pod polską okupacją (z czego wycofali się pod naciskiem strony polskiej). Odbywają się nawet pierwsze protesty przeciwko wprowadzanym na czas Euro przepisom – w Poznaniu zbuntowali się rowerzyści, bo na czas rozgrywek okolice stadionu zamknięto dla ruchu rowerowego. Miejmy nadzieję, że po najbliższych trzech tygodniach uefiści będą nam się kojarzyć raczej z nieszkodliwymi wuefistami niż (te końcówki to przekleństwo) z jakimś złowrogim okupantem.

Polityka 23.2012 (2861) z dnia 06.06.2012; Fusy plusy i minusy; s. 119
Oryginalny tytuł tekstu: "Uefiści"

Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Reklama