Igrzyska: widowisko dla mas

Spokój olimpijski
Szybciej, wyżej, silniej – tak brzmi wciąż obowiązująca dewiza igrzysk olimpijskich przyjęta sto lat temu. Dzisiaj należałoby jeszcze dopisać: więcej, efektowniej, dla szerszej publiczności.
Ceremonia otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Londynie.
EAST NEWS

Ceremonia otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Londynie.

Sport jest przede wszystkim widowiskiem telewizyjnym. Ostatnie igrzyska olimpijskie zaczynają się od coraz bardziej imponujących ceremonii, a potem napięcie jeszcze rośnie. W Londynie inauguracyjny spektakl przygotował Danny Boyle, zdobywca Oscara za film „Slumdog. Milioner z ulicy” – teraz mógłby być nagrodzony przez Amerykańską Akademię po raz drugi. Reżyser zaprezentował Wielką Brytanię jako kulturalne imperium, z długim i epickim rysem historycznym i całą panoramą cytatów – od Szekspira, przez Beatlesów, po Harry’ego Pottera i clubbing. (Ciekawe, jak my byśmy pokazali się światu, gdyby kiedyś w Warszawie odbywały się igrzyska…).

Nie brakowało po ceremonii otwarcia głosów entuzjazmu – włącznie z tym, by królowa Elżbieta II (dla której Boyle wymyślił dość zaskakującą rolę w ceremonii – lot śmigłowcem w towarzystwie Jamesa Bonda i skok ze spadochronem) przyznała reżyserowi tytuł szlachecki.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj