Wywiad z prof. Mikołejko o tym dlaczego nie podobają mu się wózkowe

Dziad kontra baby
Rozmowa z prof. Zbigniewem Mikołejką, filozofem, o tym, co ma do młodych matek, co z tego zrozumiano i co znaczy agresja, z jaką mu odpowiedziano.
Wózkowe działają przeciwko regułom demokracji, w imię swoich wartości nadrzędnych, bo mówienie o tym, że rodzą dla dobra państwa czy społeczeństwa, to bzdura - tłumaczy  prof. Mikołejko.
Leszek Zych/Polityka

Wózkowe działają przeciwko regułom demokracji, w imię swoich wartości nadrzędnych, bo mówienie o tym, że rodzą dla dobra państwa czy społeczeństwa, to bzdura - tłumaczy prof. Mikołejko.

Agnieszka Krzemińska: – Znów pan włożył kij w mrowisko. Tym razem nie spodobały się panu wózkowe młode mamy, „gdaczące” pod balkonem. Niektórzy mówią, że chce się pan wypromować na filozofa celebrytę.
Zbigniew Mikołejko: – Od dawna jestem obecny w mediach i wcale za tym nie przepadam. A felieton napisałem dlatego, że siedziałem w domu całe lato, kończę trudną książkę.

I te „gdaczące” pod balkonem przeszkadzają?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną