Jazda pod prąd

Ostatnimi czasy panuje moda na niepokornych. Pojawił się nawet tygodnik, który uznaje się za ich organ. Dziennikarze polecają tam siebie i kolegów jako niepokornych. Ja tam braku pokory nie dostrzegam. Czytelnikom spragnionym braku pokory polecam książkę Stefana Chwina „Dziennik dla dorosłych”. To jest jazda pod prąd. Wybrałem kilka fragmentów.

Żyć nie umierać.

„…w swojej ziemskiej egzystencji gatunek ludzki zajmuje się głównie jednym: robi wszystko, by jak najdłużej utrzymać się przy życiu, to znaczy nie przedostać się zbyt wcześnie na tamtą stronę.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj