Społeczeństwo

PRL słodko-kwaśny

PRL wraca drzwiami i oknami. Leży na strychu i na cmentarzu, czai się w piwnicy, siedzi w tramwaju, stoi na półce z książkami, śpiewa w radiu, przyciąga w telewizji, cieszy się powodzeniem jak Maria Czubaszek.

Szerokim echem odbił się eksperyment pary młodych dziennikarzy (Izabela Meyza i Witold Szabłowski), która wraz z córeczką udała się w podróż do PRL. Wsiedli w wehikuł czasu. Na pół roku zamieszkali w bloku z epoki Gierka, pozbyli się nowoczesnych gadżetów, takich jak telefon komórkowy, odkurzyli stare garnki, on zapuścił wąsy, ona przestała depilować łydki, oboje odstawili dezodoranty, spraye, proszki OMO, Vizir oraz inne nieznane wówczas luksusy i postanowili sprawdzić, „jak się wtedy żyło”.

Polityka 40.2012 (2877) z dnia 03.10.2012; Felietony; s. 95

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020