Polityka. Dajemy pełny obraz.

Czytaj, słuchaj, odkrywaj świat!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Bezbazie

Nowa mowa

Baza to dla młodej polszczyzny szczególny punkt odniesienia. A nawet punkt oparcia, coś jak grunt pod nogami. „Czaić bazę” to od lat tyle, co „rozumieć”. O „połączeniu z bazą” mówiło się, gdy ktoś słuchał muzyki na słuchawkach jednym uchem, a drugie zostawiał odkryte, żeby słyszeć, co się dzieje dookoła. Teraz jednak dochodzi do tego „bezbazie”, którego definicję znalazłem w słowniku Vasisdas.pl. Mówi ona o braku kontaktu z bazą, czyli o stanie otępienia, rozkojarzenia, braku koncentracji, ogłupienia, letargu, konsternacji lub nawet przedawkowania używek.

Polityka 44.2012 (2881) z dnia 29.10.2012; Fusy plusy i minusy; s. 98
Oryginalny tytuł tekstu: "Bezbazie"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Guru strategii i willa na Żoliborzu

Jacek Bartosiak to prawnik i popularny w PiS geopolityk amator. Głosi nieufność wobec Zachodu, twierdzi, że Polska bez pomocy NATO może wygrać z Rosją. Jego kancelaria adwokacka przez siedem lat działała w domu żony Rogera de Bazelaire. To były dyrektor finansowy kremlowskiego oligarchy Michaiła Fridmana.

Tomasz Piątek
17.01.2022