Społeczeństwo

Bezbazie

Nowa mowa

Baza to dla młodej polszczyzny szczególny punkt odniesienia. A nawet punkt oparcia, coś jak grunt pod nogami. „Czaić bazę” to od lat tyle, co „rozumieć”. O „połączeniu z bazą” mówiło się, gdy ktoś słuchał muzyki na słuchawkach jednym uchem, a drugie zostawiał odkryte, żeby słyszeć, co się dzieje dookoła. Teraz jednak dochodzi do tego „bezbazie”, którego definicję znalazłem w słowniku Vasisdas.pl. Mówi ona o braku kontaktu z bazą, czyli o stanie otępienia, rozkojarzenia, braku koncentracji, ogłupienia, letargu, konsternacji lub nawet przedawkowania używek.

Polityka 44.2012 (2881) z dnia 29.10.2012; Fusy plusy i minusy; s. 98
Oryginalny tytuł tekstu: "Bezbazie"

Czytaj także

Społeczeństwo

Homofobusy jeżdżą po polskich miastach. Szokują i wykluczają

Homofobusy rozpowszechniają nieprawdziwe informacje na temat osób LGBT. To akcja Fundacji Pro-Prawo do Życia, która wbrew nazwie odmawia osobom nieheteroseksualnym prawa do wolnego od dyskryminacji życia w Polsce.

Agata Szczerbiak
17.07.2020