Młodzi ludzie nie radzą sobie z życiem

Ludzie w proszku
Niby ogólnie coraz lepiej nam się żyje. A mimo to spektakularnie przybywa załamań nerwowych. Ni to depresji, ni wypalenia, jakiejś psychicznej rozsypki. Cierpi na nie kilka milionów spośród nas.
Wśród dzisiejszych dwudziesto- i trzydziestolatków kryzysów psychicznych zdarza się dwa razy więcej niż 20 lat temu.
Nadezhda Bolotina/PantherMedia

Wśród dzisiejszych dwudziesto- i trzydziestolatków kryzysów psychicznych zdarza się dwa razy więcej niż 20 lat temu.

Wszystkie słupki idą w górę. Z Diagnozy Społecznej wynika, że Polacy są coraz bogatsi i zadowoleni. Coraz zdrowsi i otoczeni dobrami. A tymczasem wśród dzisiejszych dwudziesto- i trzydziestolatków kryzysów psychicznych zdarza się dwa razy więcej niż 20 lat temu. Ostrych załamań nerwowych, które nie są chorobą psychiczną, choć mogą sprawiać takie wrażenie, bo przywożą do szpitala człowieka, który utracił kontakt z rzeczywistością.

Ale pogrążyć się można też mniej widowiskowo, bez karetki i lekarza wypisującego skierowanie na oddział psychiatryczny najbliższego szpitala.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną