Społeczeństwo

Kazimierz Uzdrowiciel

Mizerski na bis

Zdolny reporter śledczy potrafi zamienić w aferę wszystko, czego się dotknie. Przykładem Cezary Gmyz, który na kilkanaście dni przed odnalezieniem trotylu na pokładzie rozbitego pod Smoleńskiem Tu-154 zainteresował się jednym z ważnych ludzi polskich służb specjalnych Kazimierzem Mordaszewskim i od razu odkrył jego nazwisko na zamieszczonej w sieci liście liderów i uzdrowicieli groźnej sekty Himawanti.

O tym, że nazwisko odkryte przez Cezarego Gmyza na liście liderów i uzdrowicieli Himawanti było nazwiskiem Kazimierza Mordaszewskiego, dobitnie świadczył fakt, że osoba figurująca na tej liście też nazywała się Kazimierz Mordaszewski.

Polityka 47.2012 (2884) z dnia 21.11.2012; Fusy plusy i minusy; s. 104
Oryginalny tytuł tekstu: "Kazimierz Uzdrowiciel"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Polska ma ludzi na sumieniu. A ja? Co z moim sumieniem?

Taktyka stanu wyjątkowego i bezwzględnych pushbacków nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Łukaszenka nadal prowadzi swój sabotaż, a nawet go nasila. Polska ma ludzi na sumieniu. A ja? Co z moim sumieniem?

Renata Lis
23.09.2021