Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Z dwururką do kina

Myślałem, że zamiast pójść na „Pokłosie” Pasikowskiego, wystarczy przeczytać recenzje i już wszystko wiadomo. Idąc do kina, człowiek naraża się na szereg nieprzyjemności, a to: fatyga w zimną listopadową porę, wydatek na bilet, przebywanie w ciemności w sali, która jest do połowy pusta (na „Pokłosiu” też), podczas gdy druga połowa rozmawia przez komórki, chrupie popcorn, a to wszystko w dyskretnym zapaszku starego tłuszczu.

Polityka 47.2012 (2884) z dnia 21.11.2012; Felietony; s. 106
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >