Społeczeństwo

Kulisy antyterrorystycznej kuchni

Mizerski na bis

Dziś wiemy już, że zdemaskowanie terrorysty Brunona K. możliwe było wyłącznie dzięki wysiłkom ABW. Postanowiłem zobaczyć, jak wygląda codzienna praca w miejscu, gdzie sukces ten się narodził – w Sekcji ds. Inspirowania i Zwalczania Działalności Wybuchowej ABW.

– Nie, nie. Więcej agentów nie dam, bo nie mam! – Szef sekcji rzuca słuchawką z takim impetem, że przekrzywia mu się na głowie służbowa kominiarka. – Sam pan widzi, jaka jest sytuacja – rozkłada ręce, odwracając się do mnie na obrotowym fotelu.

Polityka 48.2012 (2885) z dnia 28.11.2012; Fusy plusy i minusy; s. 115
Oryginalny tytuł tekstu: "Kulisy antyterrorystycznej kuchni"

Czytaj także

Ja My Oni

Ula: Zaczęło się od typowego lesbijskiego zauroczenia

Przyjechałam do Łodzi z małej wioski w 1983 r. Do liceum. Moją trzecią fascynacją była koleżanka z bursy. W bursie to nie mogło się rozwinąć (nocą panie robiły nam naloty, z zaglądaniem pod kołdry).

Edyta Gietka
18.08.2020