Społeczeństwo

Krwawa łaźnia

Rzeczy do/od rzeczy

Krwawa kąpiel bez przemocy. Krwawa kąpiel bez przemocy. materiały prasowe

Oto pomysł na kąpiel jak z horroru, która rozgrzeje krew szybciej niż wizyta w saunie. Najpierw seans klasycznego filmu Alfreda Hitchcocka, ze słynną sceną pod prysznicem, a na koniec sami chowamy się za zasłonką. I kulminacyjny moment – stawiamy mokrą stopę na macie łazienkowej Blood Bath, zmieniającej – pod wpływem wilgoci – kolor z białego na szkarłatny. Komu się uda zachować zimną krew?

Reklama

Czytaj także

Kultura

Dlaczego książki dla młodzieży już nie uczą i nie wychowują

Ukazanie się „Księgi dla starych urwisów”, książki Krzysztofa Vargi o twórczości Edmunda Niziurskiego, to dobry powód, by zapytać, dlaczego nie ma już miejsca na literacki dydaktyzm.

Mirosław Pęczak
20.04.2019
Reklama