Rzeczy do/od rzeczy

Krwawa łaźnia
Krwawa kąpiel bez przemocy.
materiały prasowe

Krwawa kąpiel bez przemocy.

Oto pomysł na kąpiel jak z horroru, która rozgrzeje krew szybciej niż wizyta w saunie. Najpierw seans klasycznego filmu Alfreda Hitchcocka, ze słynną sceną pod prysznicem, a na koniec sami chowamy się za zasłonką. I kulminacyjny moment – stawiamy mokrą stopę na macie łazienkowej Blood Bath, zmieniającej – pod wpływem wilgoci – kolor z białego na szkarłatny. Komu się uda zachować zimną krew?

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj