Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Idą mutanci

Mizerski na bis

Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda odkryli, że gatunek Homo sapiens szczyt swoich intelektualnych możliwości ma już dawno za sobą. Trzeba przyznać, że jest to wiadomość przygnębiająca, ale niezbyt odkrywcza. Od lat wiadomo, że aby przekonać się o skromnych intelektualnych możliwościach niektórych przedstawicieli tego gatunku, wystarczy czasem włączyć telewizor lub przeczytać coś w Internecie.

Zdaniem amerykańskich uczonych Homo sapiens wzniósł się na szczyty intelektu jakieś 2 tys. lat temu. Od tamtej pory geny zawiadujące jego właściwościami intelektualnymi nieustannie podlegają niekorzystnym mutacjom. Sprzyja im niezdrowy tryb życia przedstawicieli tego gatunku. Skutkiem jest stałe obniżanie poziomu inteligencji kolejnych pokoleń, co doprowadziło m.in. do powstania prasy kolorowej, reklam, niektórych polskich komedii czy zjawiska kultu celebrytów. „Jestem gotów się założyć, że gdyby przeciętny obywatel Aten sprzed 2500 lat znalazł się nagle wśród nas, byłby w gronie ludzi o najżywszej inteligencji, z szerokim spektrum idei należałby do najbardziej otwartych umysłów” – przyznaje jeden z badaczy cytowany przez „Rzeczpospolitą”.

Trudno powiedzieć, jaka dokładnie liczba przedstawicieli Homo sapiens jest dziś na skutek przebytych mutacji niezbyt inteligentna. Wiadomo natomiast, że osoby, które mutacje genetyczne z jakichś powodów ominęły, mogą się w takim towarzystwie czuć nieswojo, a nawet obco. Na szczęście ich męczarnia nie będzie trwała w nieskończoność, gdyż naukowcy z Uniwersytetu Stanforda szacują, że za jakieś 3 tys. lat (czyli za mniej więcej 120 pokoleń) już wszyscy ludzie będą dotknięci szkodliwymi mutacjami obniżającymi właściwości intelektualne.

Polityka 03.2013 (2891) z dnia 15.01.2013; Fusy plusy i minusy; s. 98
Oryginalny tytuł tekstu: "Idą mutanci"
Reklama