Społeczeństwo

Związki a obowiązki

Z życia sfer

Polityka
Są związki, które łączą, i takie, które dzielą. Do tych ostatnich należą związki partnerskie.

Chociaż nie wszyscy tak uważają. Na przykład Donald Tusk po spotkaniu z konserwatywnymi posłami PO w ubiegłym tygodniu stwierdził, że spór o związki partnerskie został w Platformie rozstrzygnięty. Jednak nie wszyscy się z nim zgadzają. Na pewno zgadza się Ewa Kopacz, która powiedziała, że Platforma nie podzieli się przez związki partnerskie. Ale ona rzadko się nie zgadza. Z innymi już bywa różnie.

Nie było zgody wśród posłów PO, kiedy kilka tygodni temu głosowano nad trzema projektami ustaw o związkach, w tym jednym autorstwa posła PO. 46 posłów Platformy powiedziało związkom stanowcze „nie”. W środę w zeszłym tygodniu odbyło się na ten temat posiedzenie klubu parlamentarnego partii.

Niestety, brak zgody wśród posłów relacjonujących jego przebieg. Jedni mówią, że Tusk nakazał pracę nad nowym projektem, a następnie jego poparcie, a tym, którzy się będą sprzeciwiać, zagroził wyrzuceniem z partii. Inni twierdzą, że żadnych gróźb nie było, a na posiedzeniu panowała przyjemna partyjna atmosfera.

Jeszcze przyjemniejsza atmosfera miała towarzyszyć piątkowemu spotkaniu z konserwatystami. Niestety, nie wszyscy byli obecni. Zabrakło na przykład Jarosława Gowina, który uchodzi za lidera frakcji konserwatywnej. W kwestii oceny piątkowego spotkania też panuje pluralizm. Na szczęście powszechne jest przekonanie, że pluralizm stanowi o sile Platformy. Niestety, nie jest pewne, czy podziela je szef PO. W środę wydawał się stawiać na jedność moralno-polityczną. Dał do zrozumienia, że opowiedzenie się za związkami to partyjny obowiązek. No ale w piątek powiedział, że wspólny projekt ustawy musi uwzględnić różne poglądy polityków PO.

Niestety, nie będzie to łatwe. Różnice w poglądach są bowiem dość znaczne. Jedni posłowie Platformy Obywatelskiej są na przykład za związkami partnerskimi. Inni przeciw. W tej sytuacji na plan dalszy schodzą inne kontrowersje – czy Platforma ma pracować nad jednym projektem ustawy czy nad dwoma, a może ewentualnie nad większą ich liczbą, ile projektów kierować do komisji, czy popierać te, które do niej pójdą, czy też dopiero te, które z niej wyjdą.

Wnioski są takie, że powinno być więcej dyskusji – powiedział jeden z posłów Platformy po piątkowym spotkaniu. Jeśli nawet nie doczekamy platformianego projektu ustawy o związkach, to można oczekiwać, że posłowie z obowiązku dyskusji o związkach wywiążą się z nawiązką. Niestety, można się też spodziewać, że relacje dotyczące atmosfery tych dyskusji będą zróżnicowane.

Redaktor zastępczy J.P.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

Jak Jarosław Kaczyński zbudował sobie sektę?

Dlaczego tak wiele osób tak bardzo wierzy w talenty, umiejętności, wiedzę, siłę moralną i osobiste przymioty, słowem – w nadzwyczajność Jarosława Kaczyńskiego?

Ewa Wilk
05.04.2016
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną