Tacierzyństwo w modzie

Sztama z tatą
On zostaje z dzieckiem. Dlaczego? I jak to działa?
W 2012 r. 165 tys.mężczyzn spędziło choć jeden dzień na urlopie tacierzyńskim.
David P. Hall/Corbis

W 2012 r. 165 tys.mężczyzn spędziło choć jeden dzień na urlopie tacierzyńskim.

Rząd ma pomysł na wprowadzenie półrocznego płatnego urlopu rodzicielskiego, który na identycznych zasadach mogliby wykorzystywać oboje rodzice (rządowy projekt ma trafić do Sejmu jeszcze w tym kwartale).
Matthias Ritzmann/FOTOCHANNELS

Rząd ma pomysł na wprowadzenie półrocznego płatnego urlopu rodzicielskiego, który na identycznych zasadach mogliby wykorzystywać oboje rodzice (rządowy projekt ma trafić do Sejmu jeszcze w tym kwartale).

Gotowość do zaangażowanego tacierzyństwa rośnie. W sondażu przeprowadzonym właśnie na zlecenie POLITYKI przez Ośrodek INSE Research wyłapano, że kruszeją najważniejsze stereotypy. Na przykład, że „w pierwszym okresie życia dziecka rola ojca jest w zasadzie marginalna”. 56 proc. badanych uznaje dziś, że to nieprawda. Albo: „mężczyzna nie jest w stanie poradzić sobie z opieką nad małym dzieckiem”. 60 proc. badanych wierzy, że da radę. Czy też: „mężczyzna, który bierze urlop z pracy, by opiekować się dzieckiem, jest słaby i niemęski”. Zdaniem 75 proc. to nieprawda. – Tradycyjny podział ról na męskie i żeńskie zmienia się, choć na razie te zmiany widać głównie w deklaracjach – zauważa dr Małgorzata Sikorska, socjolog rodziny z UW.

W 2011 r. 115 tys., a w 2012 r. – 165 ­tys.mężczyzn spędziło choć jeden dzień na urlopie tacierzyńskim – czyli przejęło od matek swoich dzieci część urlopu macierzyńskiego – lub na urlopie ojcowskim – czyli wzięło tydzień lub dwa tygodnie płatnej opieki nad dzieckiem przewidzianej tylko dla ojców. Nikt nie zbiera danych o mężczyznach na bezpłatnych urlopach wychowawczych, umożliwiających dłuższą opiekę nad dzieckiem i głębszą zmianę rodzinnych relacji. Rząd chce jednak wzmacniać te tendencje, stąd pomysł wprowadzenia półrocznego płatnego urlopu rodzicielskiego, który na identycznych zasadach mogliby wykorzystywać oboje rodzice (rządowy projekt ma trafić do Sejmu jeszcze w tym kwartale).

Elżbieta i Jarosław (dziennikarze ­telewizyjni, Jarosław od trzech miesięcy na urlopie wychowawczym z rocznym synem Antkiem)

Jarosław: Dlaczego tak zdecydowaliśmy? Bo tego chciałem. Przez 15 lat pracy jako dziennikarz wypaliłem się zawodowo. Uważam, że obserwowanie, jak mały człowiek się rozwija, jest ciekawsze niż śledzenie posiedzeń Sejmu. Mam 42 lata, od dawna byłem gotów na dziecko. Zawsze myślałem, że jak je będę miał, to ono będzie fajne – z zarozumialstwa. No i chciałem mieć normalną żonę.

Elżbieta: Ja jestem towarzyska, lubię się spotykać z ludźmi. Dalsze zamknięcie w domu, po urlopie macierzyńskim i pięciu miesiącach wychowawczego, było dla mnie zbyt trudne.

(Antek wchodzi w sypialni na parapet. Jarosław woła, żeby zobaczyć).

Jarosław: Elżbieta idzie do pracy przed 15. Wraca po północy. Gdy młody w nocy się budzi, wstajemy na zmianę. Antek budzi się około siódmej. Daję mu śniadanie, ale potem, do wyjścia Eli, uciekam od dziecka.

Elżbieta: A my trochę się bawimy, trochę pracujemy. (We włączonym laptopie pikają spływające maile). Trochę też sprzątamy – ja się relaksuję przy myciu podłogi. Choć teraz mniej się przejmuję porządkiem, a Jarek też pomału wszystko ogarnia. Wracam z pracy i naczynia są czyste, zabawki pochowane do pudełek.

Jarosław: Najbardziej bałem się, że będę miał problem z usypianiem Antka, bo to była domena Eli. I kiedy Ela była w domu, to nigdy mi usypianie nie wychodziło. Teraz, kiedy Antek zasypia po południu, to ja często padam razem z nim. Przedwczoraj musiałem pojechać do Lublina i z powrotem. Cały dzień się poprzestawiał. O 18.00 dałem Antkowi jeść. On zasnął, ja też i obudziliśmy się o 23.00.

Elżbieta: Nic Jarkowi nie mówiłam, ale byłam wściekła. Wracam do domu, a on z dzieckiem na ręku, właśnie się wykąpali. Gdy ja byłam w domu, Antek najpóźniej o 21.00 już spał. A wcześniej cały dzień był rozplanowany co do minuty.

(Antek włącza śpiewający samochód. Jarosław: Boże, szału dostanę z tą jego zabawką. A bał się jej! I przestał).

Jarosław: Teraz Antek zasypia raczej o 22.00. Robimy to, co chce, wtedy, kiedy chce.

Elżbieta: Mogę się z Jarkiem pokłócić o metody wychowawcze, ale po co? Po moim wyjściu on i tak zrobi po swojemu. Gdy miałam wrócić do pracy, napisałam książeczkę „Przewodnik po Antku”: „trzy łyżki kaszki zalewamy 100 ml wody”, „smoczek jest na komodzie”. Chciałam uniknąć histerycznych telefonów: Płacze, co robić?! A Jarek zadzwonił może ze dwa razy, chociaż książeczka zaginęła. Nie doceniałam go. W końcu to jest też jego dziecko.

(Elżbieta: Antosiu, nie wolno. Nie bawimy się kocim jedzeniem).

Jarosław: To, że wziąłem urlop wychowawczy, najmocniej przeżywają koledzy. Parę razy usłyszałem, że gdy któremuś urodziło się dziecko, też się zastanawiał, czy pójść na urlop wychowawczy. Nie poszedł – i teraz żałuje. W facetach to siedzi.

Elżbieta: Jestem dumna, że Jarek sam takie rozwiązanie zaproponował. Denerwuje mnie, jak słyszę: Och, też bym poszedł na wychowawczy, ale... To idź – odpowiadam. – Będziecie trochę mniej zarabiać. Rozumiem, gdy kogoś wstrzymują pieniądze, bo budżet domowy zmniejszyłby się z 7 do 2 tys. zł na miesiąc. Ale ludzi często odstrasza przeskok z 15 tys. do 6 tys. zł. Bez przesady.

(Antek zaczyna grać na pianinie. Elżbieta: Ooo, jak głośno, jak głośno!)

Jarosław: My też właśnie przejadamy oszczędności. Sprzedałem mieszkanie w Poznaniu, żebyśmy mieli amortyzację. Uważam, że ten rok jest tego wart.

Elżbieta: Jak nas ten układ zmienia? Od kiedy wróciłam do pracy, mam więcej cierpliwości do Antka. W ogóle mam w sobie mniejszą złość na wszystko. A Jarek i Antek trzymają sztamę. Na początku się bałam, że Jarek przestanie się golić, będzie chodził w dresach, że zdziadzieje. A Jarek po prostu interesuje się polityką. To go trzyma w kontakcie ze światem.

Jarosław: Mam subskrypcję kilku gazet, no to czytam. Czego dowiaduję się o sobie? Ostatnio, że przez dwa dni mogę nie jeść obiadu, bo Elżbieta gotuje tylko dla Antka.

 

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną