Kim jest warszawski podpalacz samochodowy?

Chłopiec z zapałkami
Prawdopodobne, że to Jacek T. od dwóch lat notorycznie podkłada w Warszawie ogień pod samochody. I co z nim zrobić? Zamknąć w areszcie, więzieniu czy wysłać na terapię?
Jacek T., podejrzany o podpalenia samochodów w Warszawie, spędził w areszcie 11 miesięcy.
Todd Gipstein/National Geographic Society/Corbis

Jacek T., podejrzany o podpalenia samochodów w Warszawie, spędził w areszcie 11 miesięcy.

W nocy z 23 na 24 lutego 2013 r. ktoś podpalił dwa auta na ul. Oleandrów. Następnej nocy na tej samej ulicy zapłonęło pięć samochodów. Tej drugiej nocy patrol policyjny zainteresował się mężczyzną siedzącym na pobliskim przystanku. Był nim Jacek T. lat 24, były student politologii, syn znanego adwokata, zagorzały kibic Legii Warszawa. Ekipa śledcza przywiozła psa tropiącego. Powąchał Jacka i poprowadził funkcjonariuszy na ul. Oleandrów, tam gdzie dogaszano auta.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną