Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Czerwona Babcia

Jak znam moją kochaną redakcję, to na okładce znów będzie święty obrazek, a ten felieton zakłóca atmosferę Wielkanocy, ale niech tam – odrobina pluralizmu nie zaszkodzi.

Na Czerniakowie, tam gdzie „boso, ale w ostrogach” przechadzał się Stanisław Grzesiuk, była sobie uliczka Heleny Kozłowskiej. Niewielka to jest uliczka, stoi na niej tylko jeden domek, ale i to raziło IPN oraz radnych PiS, którzy uznali, że nazwa uliczki „jest formą szacunku dla ideologii komunistycznej i jej reprezentantów”, i przeznaczyli ją do zmiany.

Polityka 13.2013 (2901) z dnia 26.03.2013; Felietony; s. 127
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?