Społeczeństwo

Żebrolajki

Nowa mowa

Facebookowy naciągacz żebrolajków Facebookowy naciągacz żebrolajków Michael Kloth / Corbis

Są bardziej podstępne niż spam z Nigerii i bardziej natrętne niż kampania promocyjna „The Voice of Poland”. Żebrolajki próbują na nas wymusić emocjonalny odruch klikania, natychmiastową reakcję, zgodę. Typowy przykład to krążące po sieci zdjęcie szczeniaka z podpisem „dislike = ugly” (czyli, jeśli nie polubiłeś, to uważasz, że jest szkaradny). Lub też – o czym już wspominaliśmy – zdjęcie dzieci trzymających w rękach planszę z ogłoszeniem, że potrzebują zebrać milion lajków na Face­booku.

Polityka 14.2013 (2902) z dnia 02.04.2013; Fusy plusy i minusy; s. 99
Oryginalny tytuł tekstu: "Żebrolajki"

Czytaj także

Kraj

Polska bordową wyspą

Mimo antysmogowego wzmożenia marsz do oczyszczenia polskiego powietrza będzie długi.

Jędrzej Winiecki
01.12.2020