Cukrzyca spycha na margines

Zły cukier
Cukrzyca ciągle bywa kojarzona z wiekiem podeszłym. A coraz częściej atakuje dzieci, coraz młodsze. Potem już przez całe życie będą wypychane na margines.
Dwa lata temu ONZ uznało cukrzycę typu 2 za epidemię XXI w.
VOISIN/PHANIE/EAST NEWS

Dwa lata temu ONZ uznało cukrzycę typu 2 za epidemię XXI w.

W warszawskim szpitalu dziecięcym przy ul. Działdowskiej wszyscy pamiętają niespełna 18-letnią Ewę, którą przywieźli rodzice. Dziewczyna ważyła 36 kg, miała kompresyjne złamanie kręgosłupa, łyse placki na głowie, martwicze zmiany skórne na nogach i ramionach. I początek nefropatii cukrzycowej – późne powikłanie cukrzycy. Przez lata nie chodziła do diabetologa. Rodzice, wykształceni i dobrze sytuowani, zajęci sprawą rozwodową, załatwiali jej recepty. Trudno zrozumieć, że stan dziewczyny nie zaalarmował nikogo z nauczycieli, znajomych, dalszej rodziny. – Nie wszyscy rodzice radzą sobie sami z tą chorobą – mówi doc. Agnieszka Szypowska, kierownik oddziału diabetologii w szpitalu dziecięcym w Warszawie przy ul. Działdowskiej. – I nie dotyczy to tylko rodzin patologicznych. Dlatego tak ważna jest pomoc szkoły czy ośrodków pomocy społecznej. Ale, niestety, tego wsparcia nie ma.

Kojarzona z wiekiem podeszłym jest cukrzyca typu 2 (chorych mamy już 2,5 mln, Ministerstwo Zdrowia szacuje, że kolejne 750 tys., może nawet milion, nie wie o chorobie). Dwa lata temu ONZ uznało cukrzycę typu 2 za epidemię XXI w. Jest to jedyna choroba niezakaźna na tej liście. To, na co chorowała Ewa, było jednak cukrzycą typu 1, insulinozależną. W Polsce choruje na nią prawie pół miliona osób, głównie dzieci i młodzieży, bo cukrzyca typu 1 ujawnia się najczęściej między 2 a 20 rokiem życia.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj