Społeczeństwo

Kości rzucone

Rolnik na cmentarzu

Dnia 8 grudnia 2012 r. aleją od kościoła do cmentarza katolickiego idzie chorąży pogrzebowy z krzyżem, na którym napisano „Dawni mieszkańcy Szymonki 1566–1877”. Dnia 8 grudnia 2012 r. aleją od kościoła do cmentarza katolickiego idzie chorąży pogrzebowy z krzyżem, na którym napisano „Dawni mieszkańcy Szymonki 1566–1877”. Jan Sekta / Materiały prywatne
W październiku 2012 r. Krzysztof Radziulewicz, właściciel sklepu spożywczego w Szymonce na Mazurach, zabrał się za porządki na świeżo kupionej od gminy działce i wykopał ludzki szkielet. Odkrył cały cmentarz, kilkaset szkieletów.
Tutejsza ziemia jest bogata w kości, a uboga w pamięć.Hans-Werner Wolf/PantherMedia Tutejsza ziemia jest bogata w kości, a uboga w pamięć.

1

Gmina w Rynie sprzedała działkę na przetargu. Urzędowo mówiąc – nieużytki pełne krzaków w sąsiedztwie neogotyckiego kościoła katolickiego w środku wsi. Niedługo na prywatnej działce zaroiło się od postronnych – policjanci, karawaniarze, archeolog z Węgorzewa i historyk z Giżycka. Przyjeżdżali na wieść, że nowy właściciel znalazł w ziemi skórzane kamasze w dobrym stanie – w jednym kości stopy, w drugim stopa z piszczelem.

Polityka 15.2013 (2903) z dnia 09.04.2013; Kraj; s. 34
Oryginalny tytuł tekstu: "Kości rzucone"
Reklama

Czytaj także

Świat

PiS wprowadza „ruski ład”? Polska spiera się z UE, Kreml klaszcze

„Ruski ład” w Polsce to scenariusz, któremu Kreml kibicuje od lat. Zresztą do tej pory prognozy Rosjan sprawdzają się co do joty. Co to oznacza? Że Polska z Unii formalnie wprawdzie nie wystąpi, ale osunie się na jej peryferie.

Agnieszka Bryc
22.07.2021