Mizerski na bis

Wielki Kaligraf

W dyskusji o tym, w jakim kierunku zmieniać Polskę, reżyser Grzegorz Braun jakiś czas temu postulował fizyczną eliminację niektórych dziennikarzy. Bez tego, mówił, sprawy kraju nigdy nie ruszą z miejsca. W niedawnym wywiadzie dla „Najwyższego Czasu” artysta wraca do swojego pomysłu, tłumacząc, że dziennikarze ci „propagują zdradę stanu jako wzorzec osobowy, moralny i polityczny” i jako zdrajcy „powinni być zagrożeni najwyższym wymiarem kary”. Problem w tym, że kary takiej nie ma im kto wymierzyć, bo najwyższego wymiaru kary nie przewiduje na razie Kodeks karny. Co w tej trudnej sytuacji robić?

Żeby nie siedzieć z założonymi rękami, Braun proponuje skupienie się wokół jego programu „Kościół – Szkoła – Strzelnica”. „Kościół jako miejsce, gdzie bezpieczna jest tradycja katolicka. Szkoła, w której bezpieczne są serca i głowy młodych Polaków. Strzelnica jako ośrodek życia patriotycznego” – wyjaśnia czytelnikom.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj