Społeczeństwo

Suchary milorda

Nowa mowa

Same „suchary” są w polszczyźnie zjawiskiem niezbyt świeżym. Zastąpiły, w sposób dość logiczny, określenie „czerstwe dowcipy” lub „suche teksty”, odnoszą się do żartów żenujących, starych lub żenująco starych. Ale ze słowem „milord” połączyły się niedawno. Już „lord” w nowej polszczyźnie to ktoś, komu coś wyszło, „mistrz” – trochę tak jak kiedyś wśród gwiazdorów calypso, którzy z prowincjonalnego Trynidadu przyjeżdżali do Londynu, samozwańczo opisując się jako Lord Kitchener albo Lord Invader.

Polityka 23.2013 (2910) z dnia 04.06.2013; Fusy plusy i minusy; s. 106
Oryginalny tytuł tekstu: "Suchary milorda"

Czytaj także

Kultura

Niezwykły film o Tonym Haliku

Nowy film przypomina postać Tony’ego Halika – polskiego podróżnika, honorowego „białego Indianina”, nieustraszonego reportera, który realizm magiczny uprawiał w życiu i pracy.

Aneta Kyzioł
18.09.2020