Społeczeństwo

Suchary milorda

Nowa mowa

Same „suchary” są w polszczyźnie zjawiskiem niezbyt świeżym. Zastąpiły, w sposób dość logiczny, określenie „czerstwe dowcipy” lub „suche teksty”, odnoszą się do żartów żenujących, starych lub żenująco starych. Ale ze słowem „milord” połączyły się niedawno. Już „lord” w nowej polszczyźnie to ktoś, komu coś wyszło, „mistrz” – trochę tak jak kiedyś wśród gwiazdorów calypso, którzy z prowincjonalnego Trynidadu przyjeżdżali do Londynu, samozwańczo opisując się jako Lord Kitchener albo Lord Invader.

Polityka 23.2013 (2910) z dnia 04.06.2013; Fusy plusy i minusy; s. 106
Oryginalny tytuł tekstu: "Suchary milorda"

Czytaj także

Społeczeństwo

Mama transpłciowego dziecka: Mój syn czuje, że w Polsce jest nikim

Nie czarujmy się, że Polki i Polacy na pstryknięcie palcami zrozumieją, co to znaczy transpłciowość. Ale Pawłowicz i Kaczyński paradoksalnie przyczyniają się do edukacji społeczeństwa – mówi Ewelina Słowińska, mama Saszy, aktywistka fundacji Trans-Fuzja.

Mateusz Witczak
12.04.2021