Mizerski na bis

Jak się ubrać do leżenia

Naukowcy z Wyższej Szkoły Nauk Społecznych przeprowadzili eksperyment, w ramach którego przy warszawskiej stacji metra Centrum przez pewien czas leżał na chodniku wynajęty przez nich zadbany mężczyzna ubrany w elegancki garnitur i wyposażony w aktówkę, a następnego dnia – ten sam mężczyzna, ale tym razem nieogolony, ubrany licho, z twarzą mocno wczorajszą. Okazało się, że do elegancko ubranej wersji mężczyzny już po niecałej minucie zaczęli podchodzić ludzie, podając mu wodę, próbując cucić i wzywać przez telefon fachową pomoc. Mężczyzną zaniedbanym i ubranym byle jak w ciągu pół godziny zainteresowała się zaledwie jedna osoba, w dodatku nietrzeźwa, podczas gdy inne osoby, mimo że najwyraźniej nigdzie się nie spieszyły, jedynie zerkały na niego ukradkiem.

Eksperyment ten z jednej strony pokazuje, że w każdej sytuacji lepiej być dobrze ubranym, aby w odpowiedniej chwili móc zwrócić na siebie uwagę i stać się obiektem społecznego zainteresowania, z drugiej zaś – że dobrze ubranej osobie ludzie nie pozwolą w miejscu publicznym długo leżeć, wychodząc z założenia, że osoba taka powinna stać albo siedzieć.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj