Nowa mowa

Szer

Znane hasło „Żer dla skner” można by dziś zamienić na „Szer dla skner”. W końcu produkty kulturalne z półek wielkich sklepów zawędrowały na serwery internetowe – w miarę cyfryzacji kultury. A wielu odbiorcom nie wystarczy tanio – chcą za darmo. Wykorzystują materiały udostępniane przez innych, a jak sami coś mają – dzielą się tym z innymi. Jednostka takiego udostępnienia to właśnie „szer”. Samo „udostępnianie” czy „dzielenie się czymś z kimś” to konstrukcje zbyt długie i mało elastyczne, trzeba więc było w końcu spolszczyć angielskie „to share”. Wyszedł czasownik (szerować) i rzeczownik (szer).

Nie jest to tylko słowo z pirackiej nowomowy. Opisuje też to, co społeczności internetowe robią z ciekawymi informacjami, zdjęciami, błyskotliwymi uwagami – natychmiast je szerują, dzielą się z innymi. Specjaliści od Facebooka mówią już o trzech poziomach: lajkach, komentach i szerach.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj