Felieton bez pointy

Jako zwierzę prasowe (mocno już wyliniałe, ale jednak…) śledzę, co w gazetach „lub czasopismach” piszczy. Staram się także docenić, jeśli jakiś dobry tekst ukaże się w periodyku, który nie jest mi bliski. Na przykład kilka dni temu w tygodniku „wSieci”, ku mojemu zdumieniu, ukazał się bardzo dobry artykuł Jerzego Jachowicza o „Dziennikach” Agnieszki Osieckiej, na razie najlepszy z tych, jakie się w gazetach pojawiły.

Napisałem, że tekst Jachowicza znalazłem ze zdumieniem, gdyż dotychczas miałem autora za specjalistę w dziedzinie kryminalnej, zabili go i uciekł, aż tu nagle pokazał drugie oblicze – człowieka wrażliwego na rozterki kilkunastoletniej uczennicy.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj