Społeczeństwo

Bywało śmiesznie

Bywało śmiesznie

Mieszkam tak blisko Andrzeja Wajdy i Krzysztofa Piesiewicza oraz innych sławnych ludzi osiedlonych na Żoliborzu, że gdybym był obrotnym paparazzi albo dziennikarzem śledczym, to zrobiłbym na tym majątek. A ja nawet nie wiem, jak ma na imię pies, którego Wajda wyprowadza na spacer, chociaż byliśmy sobie przedstawieni (to znaczy pies i ja). Zapomniałem już, jak ma na imię pies, którego mi przedstawił Grzegorz Miecugow. Żeby dowiedzieć się czegoś o Piesiewiczu, musiałem przeczytać jego (oraz Michała Komara) najnowszą książkę „Skandalu nie będzie”.

Czytaj także

Kultura

Rozmowa z Magdaleną Grzebałkowską o życiu i jazzie Krzysztofa Komedy

Poginęli i poumierali z dezynwoltury, którą powodował alkohol, ale też z pecha i bezczelności – mówi o ponurej serii zapoczątkowanej śmiercią Krzysztofa Komedy Magdalena Grzebałkowska, autorka książki „Komeda. Osobiste życie jazzu”.

Jakub Knera
09.04.2019
Reklama