Społeczeństwo

Gdy wiara staje się ideologią

Kiedy słucha się homilii abp. Michalika, człowiek ma prawo być antyklerykałem. Kiedy słucha się kazań Franciszka, chce się być lepszym chrześcijaninem.

Papież Franciszek nie zwalnia. Jakby wiedząc, że jest już „starszym seniorem”, nie chce zmarnować ani jednego dnia, ani jednego wystąpienia. Dość bezczynności, dość kościelnej nowomowy, zdaje się mówić Franciszek. Papież jest świadom, że czas mu dany jest "krótki", a ukazanie przyjaznego oblicza chrześcijaństwa i Kościoła otwartego, którego staje się żywym symbolem, mozolną robotą.

Dlatego Franciszek ostro zaatakował tych, którzy żywą wiarę, jaką jest chrześcijaństwo, przekuwają w sztywną i zamkniętą ideologię, a Kościół czynią „zamkniętą twierdzą”. „Chrześcijanie moralizatorzy i ideolodzy wypędzają ludzi z Kościoła” – przekonuje papież.

I jeszcze jedno, mocniejsze stwierdzenie wobec tych, którzy wiarę i Kościół zamieniają w wojenną maszynę na użytek „kulturowych bojów”: „Wiara staje się ideologią, a ideologia przeraża, ideologia wypędza ludzi, oddala ich oraz oddala Kościół od ludzi. Ale taka postawa chrześcijan ideologicznych jest poważną chorobą”.

Polski Kościół, niestety, to dobrze prosperująca fabryka przerabiająca wiarę na ideologię. Przykład idzie z samej góry. Przewodniczący polskiego Episkopatu, abp Józef Michalik, nie otwiera ust, by nie czynić z żywej wiary – wiary Abrahama, Izaaka i Jakuba – maczugi. Broni, którą okłada nowoczesność. To w niej widzi źródło i przyczynę grzechów, których dopuszczają się ludzie Kościoła.

Gdy w polskim Kościele wychodzą na światło dzienne przypadki księży molestujących dzieci, przewodniczący rodzimego Episkopatu mówi, że to wina rozwodzących się rodziców, pornografii i feministek. Zamiast szukać źródeł zła pedofilii wewnątrz Kościoła, abp Michalik dopatruje się ich poza wspólnotą wiary. Mimo ewangelicznej przestrogi: „widzisz drzazgę w oku brata, ale belki we własnym już nie”.

Kiedy więc słucha się klerykalnych homilii abp. Józefa Michalika, człowiek ma prawo być antyklerykałem. Kiedy słucha się pełnych empatii kazań papieża Franciszka, chce się być lepszym człowiekiem i chrześcijaninem.

makowski.blog.polityka.pl

Reklama

Czytaj także

Kraj

Jak leśnicy sami sprywatyzowali Lasy Państwowe

Prywatyzacją lasów politycy straszą nas regularnie. Zawsze wtedy, gdy partykularne interesy leśnego lobby i jego politycznych protektorów wydają się zagrożone. Samym jednak lasom przekazanie w prywatne ręce nigdy nie groziło. PiS wykreowało wroga, żeby nas przed nim bronić.

Joanna Solska
01.09.2015
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną