Kiero czy Donek?

Dziwię się, że Donald Tusk nie powołał komisarza partyjnego na Dolnym Śląsku. Skoro zarząd PO uznał ważność wyborów, to oznacza, że handelek posadkami w partyjnie kontrolowanych firmach to zbyt mała sprawa, żeby zaraz z tego powodu uruchamiać jakieś nadzwyczajne procedury. Wszak Polacy wiedzą, że wszyscy tak robią, więc prędko zapomną i wybaczą. Będzie jak zwykle po aferach w PO – za miesiąc sondaże wrócą do normy. A potem zrobi się jakąś rekonstrukcję gabinetu, potem święta, a potem tuskobus pojedzie w wyborczy objazd.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną