Społeczeństwo

Rogalik po mutacji

Rzeczy do/od rzeczy

Nowojorski Cronut Nowojorski Cronut Dominique Ansel Bakery / materiały prasowe

Nowy Jork, pieszczotliwie zwany Wielkim Jabłkiem, nigdy nie kojarzył się ze zdrowym, naturalnym jedzeniem, mimo że jego mieszkańcy są dużo szczuplejsi od sąsiadów z pozostałych stanów. Po epoce dominacji pizzy, muffinów, babeczek (najlepiej tych pieczonych w Magnolia Bakery) nastał tam czas Cronuta. Ta mieszanka arcyfrancuskiego croissanta i stuprocentowo amerykańskiego pączka z dziurką (doughnut) od miesięcy uwodzi niewielką – czyli tę, która się nie odchudza – lecz wierną grupę nowojorczyków.

Polityka 47.2013 (2934) z dnia 19.11.2013; Fusy plusy i minusy; s. 107
Oryginalny tytuł tekstu: "Rogalik po mutacji"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Szkoła bardzo szkodzi. Uczniom, demokracji, światu

Rozmowa z dr. Mikołajem Marcelą o fatalnych skutkach kultywowania XIX-wiecznej formuły szkoły, wychowywaniu do autorytaryzmu i o tym, jak można to zmienić.

Jacek Żakowski
18.09.2021