Rzeczy do/od rzeczy

Taśma filmowa
Polaroid wraca do łask.
materiały prasowe

Polaroid wraca do łask.

Jeśli denerwuje was konieczność upubliczniania nawet najmniej istotnych chwil waszego życia, dyktowana przez kulturę narcyzmu czy serwisy społecznościowe, oto sposób na odreagowanie. W tym celu sięgamy do niedalekiej przeszłości wizualnej, czyli po aparat Polaroid. W pewnym sensie można uznać go za protoplastę natychmiastowej rejestracji rzeczywistości i to przefiltrowanej ładniej niż przez aplikację Instagram. Dziś zawieszamy go w najbardziej prywatnym zakątku mieszkania i ostentacyjnie nie pozujemy.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj