Społeczeństwo

Co za dużo, to niezdrowo

Mizerski na bis

Kandydaci na europosłów przygotowują się do walki o posady, nie zdając sobie sprawy z tego, w jak nieprzyjemnej sytuacji może ich postawić ewentualny sukces. W gazecie „Super Express” stara się im to uświadomić na własnym przykładzie Marek Migalski, którego bycie europosłem doprowadziło do tego, że ma bardzo wysokie dochody i to niestety za niezbyt ciężką pracę. Ponieważ jest on osobą wrażliwą, rodzi to u niego etyczne wątpliwości oraz poczucie winy. „Uważam, że my, europosłowie, za dużo zarabiamy” – wyznaje i ujawnia, że w jego wypadku chodzi o ponad 50 tys.

Reklama

Czytaj także

Historia

Gasiłem getto. Świadectwo człowieka, który w czasie powstania w getcie pracował jako polski strażak

Któregoś dnia widziałem tak potworne wydarzenie, że prawie zemdlałem.

Janusz Ostrowski
04.11.2009
Reklama