Mizerski na bis

Co za dużo, to niezdrowo

Kandydaci na europosłów przygotowują się do walki o posady, nie zdając sobie sprawy z tego, w jak nieprzyjemnej sytuacji może ich postawić ewentualny sukces. W gazecie „Super Express” stara się im to uświadomić na własnym przykładzie Marek Migalski, którego bycie europosłem doprowadziło do tego, że ma bardzo wysokie dochody i to niestety za niezbyt ciężką pracę. Ponieważ jest on osobą wrażliwą, rodzi to u niego etyczne wątpliwości oraz poczucie winy. „Uważam, że my, europosłowie, za dużo zarabiamy” – wyznaje i ujawnia, że w jego wypadku chodzi o ponad 50 tys.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj