Co pozostało po hucie w Szopienicach

Życie na bezhuciu
Ruiny zabytkowej huty cynku w katowickiej dzielnicy Szopienice.
Maciej Jarzębiński/Forum

Ruiny zabytkowej huty cynku w katowickiej dzielnicy Szopienice.

Doktor Jolanta Król 40 lat temu dostrzegła problem zatrucia ołowiem.
Marta Mazuś/Polityka

Doktor Jolanta Król 40 lat temu dostrzegła problem zatrucia ołowiem.

Pani Micia z mężem Henrykiem walczyła o odłączenie Szopienic od Katowic, by pozyskać fundusze na rewitalizację okolicy.
Marta Mazuś/Polityka

Pani Micia z mężem Henrykiem walczyła o odłączenie Szopienic od Katowic, by pozyskać fundusze na rewitalizację okolicy.

Badał ich w tamtym czasie hutniczy doktor Edmund Gryglewicz, który nawet na nocne wizyty po domach chodził z mikroskopem. Umarł w 1971 r. na raka. W położonym niedaleko mieszkaniu w bloku żona Henryka Brysza, pracownica hutniczej biblioteki technicznej, mogła codziennie myć z pyłu okna. Kupiła sobie pudelka – po kilku spacerach zdechł. Ale to poza hutą. Więc się nie liczyło.

O tym, że huta szkodzi i że szkodzi też poza bramą, jeszcze się nie mówiło.

Huta trująca

1974 r., najlepsze lata produkcji, a do młodej pediatry dr Jolanty Król w rejonowej przychodni w Dąbrówce Małej, obok Szopienic, wciąż trafiał kilkuletni chłopiec z anemią. Gdy w końcu skonsultowała go z opiekunką swojej specjalizacji, okazało się: ołowica. U dziecka niepracującego przecież w hucie. Ale nie można było głośno o tym mówić.

Dzieci w Szopienicach zawsze były jakieś inne. Według wyliczeń prof. Bożeny Hager-Małeckiej – 13 proc. upośledzonych. W dzielnicy działała szkoła specjalna, ale nikt z mieszkańców nie mówił i nawet nie pomyślał, że to od ołowiu.

We wrześniu Jolanta Król razem z pielęgniarką Wiesią Wilczek ruszyły w familoki. Wchodziły do mieszkań bez łazienek, w których matki prały ubrania hutników razem z ubrankami dzieci, a dzieci bawiły się na zakurzonych podwórkach, w brudnych rękach trzymając bułkę albo marchewkę z przydomowej grządki. Zaszły do Kęckich, którzy mieszkali przy Rzemieślniczej – wielodzietna rodzina z ośmiorgiem dzieci, gdzie najmłodszy Karol ciągał za sobą własną nogę, i do Mańków, nieco dalej, przy Wandy – gdzie mały Adam zamiast zębów miał czarne kikutki. Rozdały zawiadomienia o badaniach krwi i moczu. Cztery miesiące później miały prawie 5 tys. przebadanych dzieci. W tajemnicy, po cichu. I wyniki badań: normy ołowiu wielokrotnie przekroczone. Nikt nie miał takich wyników na świecie, tylko w Stanach Zjednoczonych opisano przypadki dzieci, które zatruły się ołowianymi żołnierzykami.

Chore dzieci, tak jak chorych hutników, trzeba odstawić od huty. O badaniach Królki – jak ją nazywają – coraz więcej się gada. Doktor obawia się kłopotów, nawet więzienia. Tymczasem prof. Hager-Małecka, jako lekarka dzieci Edwarda Gierka, pomaga załatwić od huty zastępcze mieszkania i odszkodowania dla najbardziej narażonych rodzin. Ulice Rzemieślnicza, Makarenki i najbliższa huty część Obrońców Westerplatte znikają z Szopienic. Tylko Kęckim, których Karol ciągnął za sobą nogę, nie udaje się; nie mają na kaucję. I Mańkom; nie chcą się wyprowadzać, zostawić ojcowizny.

Za radą prof. Małeckiej Królka pisze doktorat o ołowicy. Ale nie można czegoś takiego obronić. Królka bierze się więc za haftowanie, nadal przyjmując w przychodni w Dąbrówce Małej.

Huta wymierająca

Tyle lat już minęło, a w Szopienicach niewiele się zmieniło. – Ale ludzie sami są winni – mówi pani Micia z domu przy Obrońców Westerplatte. Bo gdy już po przewrocie, w latach 90., siedziała za stołem przykrytym na zielono w lokalnej komisji wyborczej i gdy razem z innymi rozumiejącymi wagę decyzji tamtych lat namawiała do ponownego odłączenia Szopienic od Katowic, to mało kto pofatygował się na głosowanie. Wtedy był jeszcze na to czas, bo huta wciąż dawała pracę, a pieniądze by szły na potrzeby tutejsze, a nie katowickie. A potem to już zaczęli zamykać hutę.

 

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną