Społeczeństwo

Nauki nadprzyrodzone

Triumf pseudonauki nad rozumem

W 2010 r. Ministerstwo Pracy wpisało do klasyfikacji zawodów i specjalności m.in. wróżbitę, astrologa i radiestetę. W 2010 r. Ministerstwo Pracy wpisało do klasyfikacji zawodów i specjalności m.in. wróżbitę, astrologa i radiestetę. serezniy / PantherMedia
Homeopatia, parapsychologia, radiestezja, jasnowidztwo i inne pseudonauki zyskują oficjalne certyfikaty. W Polsce odbywa się powolna destrukcja nie tylko państwa świeckiego, ale też racjonalnego.
Okazało się, że spośród 12 przeanalizowanych uniwersytetów, tylko na czterech uczelniach nie udało się znaleźć w programach pseudonaukowych koncepcji.Gary Alvis/Getty Images Okazało się, że spośród 12 przeanalizowanych uniwersytetów, tylko na czterech uczelniach nie udało się znaleźć w programach pseudonaukowych koncepcji.

Czy coś łączy „Deklarację wiary” lekarzy ze studiami podyplomowymi homeopatii na Śląskim Uniwersytecie Medycznym? Na pierwszy rzut oka prawie nic. A jednak...

Dwa lata temu hiszpańska Fundacja BBVA ogłosiła wyniki badań wiedzy naukowej obywateli Unii Europejskiej. Okazało się, że prawie 45 proc. Polaków (średnia dla Unii to 24,7 proc.) uważa, że „Bóg stworzył człowieka mniej więcej takiego, jak wygląda on dziś”, a tylko 37 proc. (średnia dla UE wyniosła 63,7 proc.), że „człowiek powstał w wyniku ewolucji z wcześniejszych gatunków zwierzęcych”. W pewnym momencie jakiś polityk może więc upomnieć się o prawa „przeważającej części narodu” do edukowania dzieci zgodnie z religijnym sumieniem rodziców i, choćby części, nauczycieli. Co prawda w badaniu z 2012 r. „tylko” 20 proc. ankietowanych uznało, że wiara powinna wyznaczać granice rozwoju nauki, ale jeśli owa jedna piąta Polaków będzie odpowiednio hałaśliwa, zwarta i wywrze silny nacisk polityczny, to może zyskać część z tego, w co głęboko wierzy i o co walczy. Jak np. zakaz szczepień i powszechny dostęp do homeopatii.

Takich przykładów działań organów państwa w interesie pseudonauki można by pewnie znaleźć jeszcze więcej. Ale równie, a może i nawet bardziej groźna jest rosnąca bierność środowiska naukowego. Widać to było na przykładzie katastrofy smoleńskiej, gdy ludzie z tytułami profesorskimi opowiadali bzdury o zamachu na prezydencki samolot i organizowali pseudonaukowe konferencje. Takie instytucje jak Polska Akademia Nauk milczały.

Polityka 28.2014 (2966) z dnia 08.07.2014; Społeczeństwo; s. 26
Oryginalny tytuł tekstu: "Nauki nadprzyrodzone"

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Świat

Dyplomaci jak hostessy – tak działa polskie MSZ

PiS w zasadzie nie prowadzi polityki zagranicznej. Nie potrzebuje więc doświadczonych ambasadorów. Chyba że do roli hostess.

Grzegorz Rzeczkowski
09.10.2019