Społeczeństwo

Niewiarygodna brutalność policji

Mizerski na bis

Przebywający w areszcie gangster „Kanada” napisał do redakcji „Gazety Wyborczej” list. Rzuca w nim sporo światła na metody pracy policji, w szczególności sposób, w jaki traktuje ona osoby o coś podejrzane. Gangster zarzuca np. policjantom, że w celu nakłonienia go do współpracy usiłowali się do niego zbliżyć towarzysko w czasie jego pobytu w areszcie. Narzeka, że jeden z funkcjonariuszy zabrał go z aresztu na przesłuchanie, a potem zawiózł do swojego mieszkania, gdzie wspólnie oglądali telewizję.

Polityka 35.2014 (2973) z dnia 26.08.2014; Felietony; s. 114
Oryginalny tytuł tekstu: "Niewiarygodna brutalność policji"

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020